szukaj:
Menu
Strona główna
O nas
Wiadomości
Galeria
Spotkanie świąteczne
Linki
Kontakt
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 1
POLSKI PC
Internet i pierwszy pecet powstały w Polsce. Wynalazki te nie są polską chlubą prawdopodobnie tylko dlatego, że powstawały w najdziwniejszych czasach w dziejach naszego kraju, czyli w PRL. A mogło być inaczej…
Źródło: Wikipedia.


Internet mógł powstać w Polsce
To nie żart. Zaczęło się w latach 70., kiedy Służba Bezpieczeństwa tworzyła system informacji o Polakach — bazę PESEL. Do pracy nad nim zaangażowano elitę polskich informatyków. Powstała wówczas komputerowa sieć pozwalająca z każdego miejsca na świecie odczytywać dane, zarządzać systemem czy drukować dokumenty.
Prace były niewiarygodnie trudne. Partyjna góra mówiła: "Zróbcie nam system do ewidencji danych". Gdy pytaliśmy, do czego ma on służyć, słyszeliśmy: "Tego nie możemy powiedzieć, bo to ściśle tajne". No to chociaż ilu ludzi ma być w systemie? "To też jest tajemnica". I tak cały czas – opowiadała "Rzeczpospolitej" osoba pracująca nad projektem. Choć prędkość, z jaką działały łącza pierwszego systemu do transmisji danych – 4,8 kb/s, dziś może wzbudzić uśmiech politowania, to pamiętajmy, że w tych czasach nigdzie na świecie nie zbudowano podobnego systemu. Nikt nie miał też odpornego na zakłócenia szyfrowanego systemu przesyłania danych.
Co zatem stało się z projektem?
W kryzysowych latach 80. zaprzestano sprowadzania sprzętu z Zachodu, ponadto pod koniec lat 80. do zespołu trafiało coraz więcej dzieci dygnitarzy. W efekcie odeszli najzdolniejsi informatycy, prace zastopowano, a projektu nie opatentowano.
Zdaniem wielu fachowców, w latach 70. Amerykanie w pracach nad siecią nie wyprzedzali Polaków. A jednak za początki internetu uważa się projekt, w którym w połowie 1969 roku zainstalowano na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles pierwszy węzeł sieci. Tym samym wynalazek, który powstał na użytek amerykańskiej armii, stał się jednym z największych odkryć naszych czasów.
Polski Bill Gates
Jacek Karpiński, bo o nim mowa, pracował nad "polskim internetem", ale zasłynął konstruując pierwszy pecet na świecie. W 1969 roku zaprojektował mikrokomputer, który przewyższał komputer osobisty IBM zbudowany 13 lat później!
Karpiński był żołnierzem Szarych Szeregów i powstańcem warszawskim. Pracę nad "myślącymi maszynami" zaczynał w Polskiej Akademii Nauk. Pod koniec lat 50. skonstruował AAH, oparte na 650 lampach pierwsze na świecie urządzenie do długoterminowych prognoz pogody. Potem były równie rewolucyjne konstrukcje. AKAT-1 – pierwszy na świecie analogowy komputer do działań różniczkowych, czy perceptron - maszyna, potrafiąca rozpoznawać otoczenie i uczyć się.
Jednak przełom nastąpił na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie przeniósł się nasz wynalazca. Skonstruował tam KAR-65, komputer do analizy danych. I tu rozpoczęły się schody. 100 tysięcy operacji na sekundę oznaczało, że KAR-65 jest dwa razy szybszy niż produkowane wtedy we Wrocławiu komputery Odra. A także 30 razy tańszy! Karpiński stawał się pomału wrogiem ludu.
Pod koniec lat 60. Jacek Karpiński zamarzył o komputerze, który zmieściłby się w pudełku po butach (pamiętajmy, że ówczesne maszyny tego typu zajmowały całe pokoje). I zrobił to! Projekt początkowo został storpedowany przez "ciemnych partyjniaków" (ich absurdalny argument: "gdyby coś takiego było możliwe, Amerykanie już dawno by to zbudowali"), jednak po jakimś czasie z pomocą Brytyjczyków produkcję komputera uruchomiono.
K-202 produkowano w warszawskich zakładach Mera. Komputer można śmiało nazwać światowym ewenementem. Karpiński zastosował w nim adresowanie stronicowe, dzięki temu dysponował niewyobrażalną wręcz w tych czasach pamięcią 8 MB (pierwsze amerykańskie minikomputery wyposażono w 64 kB pamięci). Wykonywał milion operacji na sekundę, czym także bił na głowę zmontowane 10 lat później amerykańskie IBM PC.
Sława dla geniusza? Skądże. Wokół Karpińskiego namnożyło się ludzi zazdroszczących mu sukcesów. Podobno zdecydował także gniew radzieckiej partii, której nie mogło zmieścić się w głowie, że ich naukowcy są mniej bystrzy od Polaka. Karpiński został uznany za sabotażystę i dywersanta gospodarczego. Produkcję zastopowano, a wynalazca pierwszego peceta zajął się hodowlą świń.
Prawdziwy ojciec prostowników
Jego wynalazek możemy znaleźć w każdym domu. Jest powszechnie stosowany w układach elektronicznych. Tyle, że pod nazwiskiem niemieckiego fizyka Graetza.
Karol Pollak był polskim elektrotechnikiem na przełomie XIX i XX wieku pracującym za granicą. W 1896 r. uzyskał niemiecki patent na elektroniczny prostownik aluminiowy. W opisie tego patentu podano schemat prostowania dwupołówkowego w układzie czterech prostowników. Opis ten zamieszczono w piśmie Elektronische Zeitung z roku 1897. W artykule podano adnotację, że nad podobnymi prostownikami pracuje urodzony we Wrocławiu niemiecki fizyk Leo Graetz.
Półtora roku później Graetz opatentował mostkowy układ dwóch diod prostowniczych połączonych szeregowo, czyli to samo, na co wcześniej patent uzyskał Pollak. Dziś układ jest powszechnie znany jako mostek Graetza. W istocie, powinien nazywać się mostkiem Pollaka.
Źródło: Wikipedia.
sp9mdy | 20.09.2009 comment.php?what=news&id=605 |
Kalendarz
Czerwiec
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Ankieta
Jak Ci się podoba nowa strona SP9KJU
jest super!
dobra
przejdzie
marnie

[wyniki | ankiety]
© 2008 SP9KJU. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.006 | powered by jPORTAL 2 & UserPatch